Celebryta też człowiek

starNieruchomości na sprzedaż, których właścicielami są znane osoby to pole do popisu na polu promocji oferty. Czy oby na pewno? Restrykcyjne obwarowania związane z ochroną danych osobowych i dbałość o interesy klienta oraz zobowiązania do zachowania pełnej dyskrecji nie pozwalają na wykorzystywanie wizerunku, czy choćby domysłów na temat właściciela sprzedawanej oferty.
 

Ilekroć do Metrohouse zgłasza się celebryta (lub polityk, aktor, piosenkarz, bo jak wiadomo nie zawsze to idzie w parze) zgłaszający agentowi potrzebę sprzedaży nieruchomości w świadomości doradcy pojawia się nadzieja na to, że rozpoznawalność klienta będzie sprzyjać szybszej transakcji. Należy jednak odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego akurat klient wybrał danego agenta. Najczęściej trafia do niego z polecenia kogoś bliskiego ze swojej branży. Na rynku funkcjonują doświadczeni pośrednicy obsługujący zlecenia klientów z pierwszych stron gazet. Metrohouse nie jest tu wyjątkiem.

Są to osoby świadome potrzeb i wymagań osób ze świecznika, dla których podstawową wartością jest możliwość zachowania w pełnej dyskrecji informacji o planowanych transakcjach na rynku mieszkaniowym.

 

Warto zwrócić uwagę na fakt, że do mediów (w tym portali plotkarskich) rzadko trafiają informacje o transakcjach realizowanych przez celebrytów. Jeśli już takowe pojawiają się, są to zwykle działania zaaranżowane przez samych bohaterów, ew. domysły oparte na doniesieniach osób z najbliższego otoczenia gwiazd i bardziej przeszkadzają w sprzedaży niż ją wspomagają. Takie „ustawki”, są w moim odczuciu, wyrazem dramatycznej potrzeby zwrócenia uwagi na ofertę, która być może nie należy do najbardziej poszukiwanych na rynku lub ma po prostu nieodpowiednio skalkulowaną cenę do realiów rynkowych. Czasem trudno jest ukryć fakt, że celebryta usiłuje sprzedać nieruchomość ze względu na specyficzną lokalizację lub niepowtarzalne walory architektoniczne pozwalające łatwo zidentyfikować nieruchomość, ale nawet wobec takich dowód agent nie może zdradzać personaliów klienta.

Najczęściej celebryci nie ujawniają swojej tożsamości do czasu bardziej zaawansowanych etapów procesu transakcyjnego, w którym ze względów formalnych muszą pojawić się dane właściciela. O ile w przypadku sprzedaży domu klienci odpowiadający na ofertę mogą domyślać się, kto jest jego właścicielem, to już w sytuacji mieszkań/apartamentów do ostatniej chwili poszukujący nie zdaje sobie sprawy, że zbywcą jest celebryta. Przecież zwykle samo nazwisko właściciela nie jest podstawą do zakupu nieruchomości. Zdarzają się sytuacje, kiedy sympatia do danego celebryty jest bezgraniczna. Na pewno jednak nie do tego stopnia, że fan zdecyduje się na  zakup nieruchomości należącej do jego idola. Przynajmniej nie w Polsce. Nie stać nas na takie fanaberie, a i prawdziwych gwiazd jest niewiele.

 


Masz pytania? Skontaktuj się z nami lub odwiedź najbliższe biuro Metrohouse.

+48 22 626 pokaż!

Wypełnij poniższy formularz:

Czy ten wpis okazał się przydatny? Udostępnij znajomym


Wyślij wiadomość mailem

Czy ten wpis okazał się przydatny?
Wyślij znajomym!


Wyślij wiadomość mailem

Nasi klienci powiedzieli

,,Pan Maciej Kończak stanął na wysokości zadania wykazując się najwyższą kulturą w podejściu do klienta, ogromnym doświadczeniem i dużą wiedzą merytoryczną. Pan Maciej jest osobą bardzo cierpliwą i sumienną, która wnikliwie wsłuchuje się w potrzeby i oczekiwania klienta. Jednocześnie bardzo twórczo podchodzi do tematu, dzięki czemu w krótkim czasie pomógł nam znaleźć idealne mieszkanie."

— Michał C., Warszawa