We dwoje lżej spłacać kredyt

Spośród transakcji zrealizowanych za pośrednictwem Metrohouse w 2013 r. tylko 15 proc. mieszkań stanowiły lokale jednopokojowe. Popularne kawalerki ustępują miejsca bardziej funkcjonalnym mieszkaniom dwupokojowym. O ile kawalerki jako produkt inwestycyjny są zawsze poszukiwane przez osoby zajmujące się wynajmowaniem mieszkań, to z racji niewielkich różnic w cenach coraz więcej sprzedaży dotyczy lokali dwupokojowych. W ubiegłym roku było to prawie 50 proc. wszystkich transakcji.

Samodzielny zakup mieszkania jednopokojowego jest najmniej opłacalną opcją w kontekście zaciągania kredytu hipotecznego. Z obliczeń Metrohouse wynika, że różnica pomiędzy miesięczną ratą kredytu zaciągniętego na zakup jednopokojowego mieszkania (30 m kw.) po średnich cenach rynkowych, a mieszkania dwupokojowego (45 m kw.) wynosi, w zależności od miasta, od 244 do 510 zł. Być może te niewielkie różnice sprawiają, że 28 proc. singli, którzy wstępnie deklarowali zakup kawalerki weryfikuje kierunek swoich poszukiwań i decyduje się na zakup większego mieszkania dwupokojowego.

Jednak sytuacja dodatkowo zmienia się, gdy do zakupu mieszkania dwupokojowego przystępują dwie osoby i każda z nich po równo partycypuje w spłacie zobowiązań. Przykładowo w Warszawie kupując 2 pokoje o metrażu 45 m kw. każda z tych osób zapłaci 764,5 zł miesięcznej raty, podczas gdy osoba prowadząca jednoosobowe gospodarstwo za samą spłatę kredytu za o wiele mniejszą kawalerkę będzie musiała wyłożyć miesięcznie 1019 zł. Jeśli więc planujemy zakup mieszkania wraz ze swoją drugą połową warto zastanowić się nad kupnem mieszkania dwupokojowego. Każda z osób spłacających połowę raty kredytu i tak zaoszczędzi w stosunku do sytuacji jeśli sama miałaby spłacać kredyt za kawalerkę. W Warszawie będzie to nawet 254,5 zł w skali miesiąca, w innych miastach zwykle od 160 do 200 zł. Ponadto, co nie uwzględnia symulacja, należy pamiętać, że m kw. jednopokojowego mieszkania bywa wyższy od średnich cen rynkowych mieszkań.




Para kupuje mieszkanie

W ankiecie skierowanej do doradców Metrohouse poprosiliśmy o wskazanie najpopularniejszych powierzchni mieszkań nabywanych przez pary (ew. małżeństwa bez dzieci). Aż 88 proc. agentów wskazuje, że pary najczęściej poszukują mieszkań od 41 do 60 m kw., przy czym spośród nich większość, bo 65 proc. liczy na zakup mieszkania nie większego niż 50 m kw. Warto zauważyć bardzo niski odsetek par/małżeństw deklarujących zakup mieszkania większego niż 60 m kw. Tylko 2 proc. agentów odpowiedziało, że jest to zwykle najpopularniejszy metraż poszukiwany przez tę grupę klientów.

W opinii agentów nieruchomości najważniejszymi argumentami skłaniającymi klientów do zmiany decyzji na rzecz zakupu mieszkania dwupokojowego jest przede wszystkim większa funkcjonalność tego rodzaju mieszkań. Ankietowani agenci wskazują, że klienci w okresie poszukiwań zmieniają często sposób percepcji traktując zakup przyszłościowo i wybierając mieszkanie przystosowane do zamieszkania przez singla jak i dwie osoby. Dla klientów istotna jest również niewielka różnica w cenie pomiędzy mieszkaniami jedno i dwupokojowymi. Mniejsze znaczenie ma fakt, że zwykle cena m kw. kawalerki jest wyższa niż mieszkań o wyższych powierzchniach. Najpewniej wynika to z faktu, że przy poszukiwaniu mieszkania bierzemy zwykle pod uwagę całościową cenę mieszkania. Według agentów część z singli wybierając mieszkanie dwupokojowe bierze pod uwagę możliwość wynajmu jednego z pokoi, co pomoże obniżyć miesięczną ratę kredytu.





MJ

Masz pytania? Skontaktuj się z nami lub odwiedź najbliższe biuro Metrohouse.

+48 22 626 pokaż!

Wypełnij poniższy formularz:

Czy ten wpis okazał się przydatny? Udostępnij znajomym


Wyślij wiadomość mailem

Czy ten wpis okazał się przydatny?
Wyślij znajomym!


Wyślij wiadomość mailem

Nasi klienci powiedzieli

,,Chciałabym podziękować Panu Marcinowi Grodzkiemu, najlepszemu agentowi, z jakim miałam kontakt - za poświęcony czas oraz fachową i rzetelną pomoc przy negocjacjach oraz przy sprawdzeniu nieruchomości. Dzięki panu Marcinowi kupiłam wymarzone mieszkanie."

— Anna M., Kielce